Grudzień 1970

12.12.2010 aktualizacja 13.07.2016

Prof. Roszkowski: Grudzień '70 walką o godne życie

W grudniu 1970 r. robotnicy walczyli o godne życie. Nie chcieli, aby karano ich podwyżkami za błędy rządzących - powiedział PAP prof. Wojciech Roszkowski z Collegium Civitas w Warszawie. Zdaniem prof. Roszkowskiego, protesty z grudnia 1970 r. obnażyły mechanizmy funkcjonowania gospodarki niedoboru. Ujawniały się one przede wszystkim wówczas, gdy wydłużały się kolejki do sklepów lub gdy władze były zmuszone do podejmowania decyzji o podniesieniu cen w celu zrównoważenia dysproporcji między podażą a popytem.

"Taka sytuacja miała miejsce w grudniu 1970 r. W sobotę 12 grudnia obywatele dowiedzieli się o podwyżce cen, a w poniedziałek 14 grudnia zaczęli strajkować" - przypomniał Roszkowski. W jego opinii reakcja społeczeństwa na podwyżkę była typowa dla PRL-u. "Protest w 1956 r. i kolejne - w 1970, 1976, 1980 r. - były związane z podnoszeniem cen. Wzrost cen był najbardziej widomym sygnałem dla obywatela, że władza nie mogąc usprawnić gospodarki i zażegnać problemów bije go po kieszeni" - wyjaśnił historyk.

Dodał, że społeczeństwo odbierało podwyżki, jako niezasłużoną karę. "Ludzie rozumowali tak: władza nieudolnie kieruje gospodarką, a my musimy płacić za jej brak kompetencji i marnotrawstwo. Przeciętny obywatel zdawał sobie sprawę z absurdów gospodarczych. Wiedział, że jego ciężka praca jest marnotrawiona i że za tę pracę nie jest w stanie zapewnić sobie godnego życia" - powiedział historyk. "25 lat po wojnie obywatele zorientowali się, że na Zachodzie gospodarka funkcjonuje w miarę normalnie i nie ma kolejek, a u nas są. Ludzie zadawali sobie pytania skąd się one biorą" - dodał.

"Przeciętny zjadacz chleba reagował trochę jak +pies Pawłowa+ i na podwyżkę odpowiadał strajkiem" - ocenił prof. Roszkowski uznając, że takie działanie wynikało po części z polskiego charakteru. "Polacy zawsze byli przekorni, a w PRL ta cecha się jeszcze ugruntowała" - ocenił.

Zwrócił uwagę, że choć rozbieżność między popytem a podażą była na stałe wpisana w system komunistyczny, to jednak w PRL nierównowaga ta była szczególnie wyraźna. "Ja bym to złożył na karb niefachowości poszczególnych ekip" - powiedział Roszkowski. Wskazał, iż np. w Czechosłowacji i NRD nie było takich wielkich problemów gospodarczych. "To, że tak było w Polsce obciąża kolejne ekipy rządzące PRL" - podkreślił. (PAP)

Wywiad wideo z prof. W. Roszkowskim na naszym portalu.

wka/ mjs/ ls/

 
Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL