Religia

03.10.2019

Kard. Nycz: chciałbym beatyfikacji prymasa Wyszyńskiego pod koniec maja 2020 r.

Metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz powiedział w czwartek, że chciałby, aby beatyfikacja kardynała Stefana Wyszyńskiego odbyła się w Warszawie na placu Piłsudskiego w dniach rocznicy jego śmierci i pogrzebu, czyli pod koniec maja przyszłego roku.

Zapytany przez PAP, czy można już ogłosić datę beatyfikacji, kardynał Nycz odparł, że czeka na jej zatwierdzenie w Watykanie, gdzie przeprowadził już rozmowy. Jak wyjaśnił, chciałby, aby data beatyfikacji zbiegała się z datą śmierci Prymasa Tysiąclecia, czyli 28 maja, i jego pogrzebu - 31 maja 1981 roku.

W czwartek Watykan ogłosił, że papież Franciszek zatwierdził cud uzdrowienia za wstawiennictwem kardynała Wyszyńskiego, co oznacza zakończenie jego procesu beatyfikacyjnego. Dekret został promulgowany.

Podczas rozmowy z dziennikarzami przy placu Świętego Piotra podkreślił: "Byłem w Sekretariacie Stanu złożyć prośbę o potwierdzenie i zatwierdzenie miejsca i terminu beatyfikacji". Zaznaczył, że do czasu potwierdzenia przez papieża i Sekretariat Stanu nie można podawać żadnej daty.

"Nie jest tajemnicą, że chciałbym, aby była to Warszawa, Plac Piłsudskiego , żeby był to termin późnowiosenny i aby termin trochę zbiegał się co do daty i miejsca z datą śmierci i wielkiego pogrzebu 31 maja na Placu Piłsudskiego"- wyjaśnił kardynał Nycz.

Odnosząc się do tego, że proces kardynała Wyszyńskiego trwał 30 lat i minęło 38 lat od jego śmierci, kardynał Nycz wyraził opinię, że nie jest to długi czas biorąc pod uwagę to, ile trwała jego posługa i jak była bogata w teksty, przemówienia, kazania.

"Ostatnio przyzwyczailiśmy się do szybkich beatyfikacji wielkich błogosławionych tutaj w Rzymie"- zauważył kardynał Nycz. Jego zdaniem długość procesu można uznać za średnią.

"Nie powiedziałbym, że to długo", "Bogu dziękujmy za to, a nie narzekajmy, że mogło to być wcześniej"- dodał. "Najważniejsze - stwierdził - żebyśmy byli przygotowani do tej beatyfikacji".

Zapytany przez PAP o to, jakie orędzie płynie z posługi Prymasa Tysiąclecia, kardynał Nycz odpowiedział, że jest ono wielowymiarowe, dotyczące na przykład kwestii społecznych.  "Ale patrzymy na niego też jak na męża stanu, któremu przyszło prowadzić Kościół w Polsce w niezwykle trudnym czasie. Był odważny i podejmował odważne decyzje, co skończyło się dla niego uwięzieniem, ale był też roztropny, gdy widział sens rozmowy, dialogu dla dobra Kościoła w Polsce, dla dobra Polaków, dla dobra obywateli"- podkreślił kardynał Nycz. 

Mówiąc o aktualności jego przesłania stwierdził, że wątkiem, który jest mało podkreślany w jego życiu i posłudze była "miłość do nieprzyjaciół". "Będę od razu posądzony o użyteczne potraktowanie prymasa Wyszyńskiego, ale wymienię właśnie ten wątek"- zaznaczył. Podkreślił, że gdy współpracownicy "dość wrogo" wypowiadali się o jego przeciwnikach, którzy go uwięzili, kardynał Stefan Wyszyński ich "uspokajał". 

"Miłość bliźniego aż do miłości do nieprzyjaciół jest jedną z jego cech - ludzkiej osobowości i chrześcijańskiej postawy" - ocenił kardynał Nycz.

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)

sw/ mal/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL