Kultura i sztuka po 1989 roku

13.08.2019

Premiera „Klubu winowajców” w Teatrze WARSawy - 22 sierpnia

„Klub winowajców”. Źródło: Teatr WARSawy „Klub winowajców”. Źródło: Teatr WARSawy

Kiedy damy sobie prawo do poznania lepiej drugiego człowieka - okazuje się, że wszelkie stereotypy i oceny nie są prawdą, trzeba je odwołać - powiedziała we wtorek PAP Agnieszka Czekierda, reżyser nowego spektaklu w Teatrze WARSawy. Premiera „Klubu winowajców” - 22 sierpnia.

"Klub winowajców" to przeniesienie na scenę kultowego dla młodzieży lat 80. filmu "The Breakfast Club" (1985) w reż. Johna Hughesa.

"Nie chcieliśmy, żeby przesłanie tego spektaklu było bardzo ciężkie. Zależało nam, by na końcu zostawić nieco nadziei. W tym spektaklu zdarza się bardzo dużo dramatycznych rzeczy, ale całość kończy się happy endem" - powiedziała PAP Agnieszka Czekierda.

"Kiedy się jest nastoletnim człowiekiem - to nagle zauważamy, że społeczeństwo jest naszym lustrem. Zaczynamy zależeć od opinii innych ludzi, porównujemy się do innych, zjawia się wstyd. Zaczyna się też poszukiwanie własnej tożsamości" - mówiła reżyser nowego przedstawienia. "I okazuje się, że czasy się zmieniają. a te problemy towarzyszą nam od pokoleń" - dodała.

Podkreśliła, że realizatorzy "postawili na aktorstwo". "Odebrałam i sobie, choć uwielbiam bawić się formą, i aktorom wszystko to, za czym moglibyśmy się schować. Po prostu trzeba wejść na scenę, wciągnąć publiczność w te historie" - wyjaśniła.

Czekierda zwróciła uwagę, że na scenie spotyka się piątka młodych ludzi, którzy "nigdy by ze sobą nie porozmawiali, na co dzień w szkole wyśmiewają się nawzajem". "Zakładają swoje maski, należą do bardzo różnych grup rówieśniczych, subkultur - i nagle zamknięci na osiem godzin w jednym pomieszczeniu, bez telefonów komórkowych, bez możliwości ucieczki - muszą zacząć ze sobą rozmawiać" - mówiła. "W trakcie ich rozmów dokonuje się bardzo typowy proces grupowy, który przechodzi przez wszystkie fazy - konfliktu, współpracy, wzajemnych oskarżeń, łez itd." - dodała.

Reżyser zaznaczyła, że w spektaklu pada ważne pytanie: "co zrobimy, kiedy spotkamy się na szkolnym korytarzu w poniedziałek?". "Co zrobią z tą nowa przyjaźnią, która ich połączyła?" - powiedziała Czekierda. "W spektaklu chcieliśmy dać nadzieję, że zdołają się postawić swoim grupom, iż to, co się między nimi zawiązało, ma szansę przetrwać" - dodała.

"Kiedy damy sobie prawo do poznania lepiej drugiego człowieka - okazuje się, że wszelkie stereotypy i oceny nie są prawdą, trzeba je odwołać. Okazuje się, że ktoś nie jest taki jakby się wydawało. Ma już własny bagaż doświadczeń, ma jakąś przeszłość, powody, by zachowywać się tak a nie inaczej" - powiedziała reżyser spektaklu.

"I przeważnie za tym wszystkim stoi lęk przed pokazaniem, kim się jest naprawdę" - podkreśliła.

Czekierda przypomniała, że jedną z końcowych scen "Klubu winowajców" jest pozostawienie dyrektorowi szkoły wspólnie napisanego przez uczniów eseju na tysiąc słów o tym, kim oni są. "U nas esej na tysiąc słów jest o tym, że czasem nie warto przekonywać tych, którzy nie chcą sobie zadać trudu, by nas lepiej poznać. Nie warto ich przekonywać i wyprowadzać z błędu. Może trzeba po prostu odpuścić" - wyjaśniła.

Przedstawienie zrealizowano w ramach projektu Społeczna Scena Debiutów.

"Sobota, godz. 7 rano. Królowa balu, kujon, chuligan, sportowiec i wariatka - zjawiają się w szkole, żeby odpokutować swoje przewinienia. Zamknięci na kilkanaście godzin w jednej sali ludzie, którzy na co dzień wyśmiewają się, przechodząc obok siebie na szkolnym korytarzu. Skrajnie różni, z zupełnie innych światów i grup społecznych. Na pozór różni, a w gruncie rzeczy tacy sami" - napisano w zapowiedzi przedstawienia.

"Uwięzieni w swoim wizerunku, który czasem nawet jest wygodny, bo można pod nim wiele ukryć. Można ukryć nieśmiałość, strach, poczucie odrzucenia, konieczność realizacji cudzych ambicji, desperacką potrzebę bycia lubianym i akceptowanym" - czytamy na stronie teatru.

Twórcy spektaklu zapowiedzieli, że jest "to opowieść o trudnej drodze poszukiwania własnej tożsamości, którą każdy z nas musi przejść i każdy z nas wychodzi z niej w różnym stopniu pokaleczony".

Reżyseria - Agnieszka Czekierda. Scenografię zaprojektowała Julia Biesiada, a kostiumy - Paulina Czernek.

Występują Antoni Barłowski, Martyna Bazychowska, Julia Biesiada, Karol Donda, Michał Surma i Mateusz Trojanowski.

Premiera "Klubu winowajców" - 22 sierpnia o godz. 20 w Teatrze WARSawy. Kolejne przedstawienie - 23 sierpnia br.(PAP)

autor: Grzegorz Janikowski

gj/ wj/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL